poniedziałek, 28 maja 2012

Kraków

26 maja odbył się ostatni już wyjazd z projektu. Tym razem celem był Kraków. O 13.00 zwiedziliśmy jedną z wystaw na Wawelu - "Wawel zaginiony" i spotkaliśmy się ze Smokiem Wawelskim. Następnie przewodniczka oprowadziła nas po krakowskim Starym Mieście. O 19.00 zasiedliśmy na widowni Teatru im. J. Słowackiego, by obejrzeć spektakl "Wieczór Trzech Króli".

18 komentarzy:

  1. 26 maja odbyła się ostatnia wycieczka do Krakowa. Miło spędziliśmy czas zwiedzając Kraków, w godzinach wieczornych odwiedziliśmy bardzo piękny teatr. Przedstawienie pod tytułem "Wieczór trzech króli" bardzo mi się podobał a zwłaszcza momenty z kawałami. Wyjazd można zaliczyć do bardzo udanych ale szkoda, że był to ostatni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dnia 26 maja, wyjechaliśmy na wyjazd z Melpomeny. Odwiedziliśmy Kraków. O godzinie 13:00 dotarliśmy na miejsce, i zaczęliśmy zwiedzać. Po zobaczeniu wielu ciekawych budowli w Krakowie, przeszliśmy do Teatru im. J. Słowackiego, by obejrzeć spektakl "Wieczór Trzech Króli". Spektakl był udany i bardzo ciekawy. Nie za bardzo wiedziałem o co w nim chodzi, ale mnie się podobało :D Najciekawszym elementem spektaklu był jednak błazen który co jakiś czas opowiadał śmieszne kawały o "Babie i Lekarzu". Wyjazd zaliczam do udanych, tylko szkoda że to już ostatni :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 26 maja odbył się już ostatni wyjazd. Wyjechaliśmy około 11.00. Podróż trwała dwie godziny. Gdy dojechaliśmy najpierw zwiedziliśmy wystawę-"Wawel zaginiony". Później zwiedziliśmy Stare Miasto. O godzinie 19.00 poszliśmy do Teatru im.J.Słowackiego na spektakl "Wieczór Trzech Króli". Spektakl najbardziej podobał mi się z całego spektaklu. Podczas przedstawienia można było się pośmiać. Bardzo mi się podobało, że było wielu sławnych aktorów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obejrzenie spektaklu "Wieczór Trzech Króli" było przeze mnie najbardziej wyczekiwanym zdarzeniem tego dnia. Przedstawienie było wypełnione humorem, ciekawymi postaciami i piękną muzyką. No i nie zabrakło świetnej gry aktorskiej. Najbardziej do gustu przypadła mi postać Andrzeja - odegrana przez Piotra Cyrwusa. Również zaciekawił mnie Błazen, którego odegrał Paweł Krucz. Trzeba przyznać, że jego niektóre kawały sprawiały, że prawie się uśmiechnęłam. Wymieniając same pozytywy, muszę dojść do negatywów. Strasznie irytowały mnie skrzypiące za każdym najmniejszym ruchem krzesła.

    Muszę jeszcze dopisać, że poprzedzająca spektakl pizza była naprawdę dobra.

    OdpowiedzUsuń
  6. 26 maja w Dzień Matki i urodziny jednego z uczestników projektu, Piotrka pojechaliśmy do Krakowa. Po przyjechaniu na miejsce poszliśmy na wystawę "Zaginiony Wawel". Później Pani przewodnik oprowadziła nas po Starym Mieście. Po zwiedzeniu wieży poszliśmy do pizzerii. O 18.30 ruszyliśmy w kierunku teatru im. J. Słowackiego. O 19.00 zasiedliśmy na widowni, aby obejrzeć spektakl pod tytułem "Wieczór Trzech Króli". W tym przedstawieniu grali znani aktorzy: Piotr Cyrwus, Paweł Krucz, Radosław Krzyżowski, Anna Cieślak. Cała fabuła była bardzo interesująca. To przedstawienie było najlepsze z wszystkich forma na których byliśmy w czasie całego projektu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dnia 26.05.12r. wyjechaliśmy na ostatni wyjazd z projektu edukacyjnego „Rozwój dialogu poprzez sztukę, zaglądamy pod maskę Melpomeny”. Miejscem, do którego pojechaliśmy jest wszystkim nam znany Kraków.

    Podczas pobytu w tym miejscu mieliśmy okazję zwiedzić Wawel oraz wejść na szczyt wieży Mariackiej, z której mogliśmy podziwiać piękną panoramę Krakowa. Ok. 17.00 skierowaliśmy się w stronę pizzerii Dominium, gdzie zjedliśmy obiadokolację.

    O godz. 18.30 zmierzaliśmy do głównego celu naszej wycieczki do Krakowa, a mianowicie do Teatru im. Juliusza Słowackiego. Ów teatr robi niesamowite wrażenie zarówno z zewnętrznej strony, jak i wewnętrznej. Piękne zdobienia, złocenia, wszystko to zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Sztuką, którą mieliśmy okazję zobaczyć było dzieło Williama Szekspira pt. „Wieczór Trzech Króli”. Przedstawienie było pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji. Śmieszne zachowania bohaterów wywołały wśród zgromadzonej publiczności, śmiech. Scenografia nie do końca była dla mnie zrozumiała, aczkolwiek bardzo mi się podobała. Jeśli chodzi o grę aktorską była na jak najlepszym poziomie. Jarosław Gajewski grający rolę Malvolio wzbudził we mnie wielki podziw, głównie dzięki niemu, humor podczas trwania spektaklu cały czas mi dopisywał. Najlepiej grający aktor? Raczej nie mam swojego faworyta, wszyscy bowiem byli wspaniali. Co więcej zobaczyłam wielu znanych aktorów, wśród nich byli między innymi: Piotr Cyrwus oraz Anna Cieślak.

    Wyjazd do Krakowa zaliczam do udanych. Wszystkich gorąco zachęcam do zetknięcia się ze sztuką , bo naprawdę warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dnia 26.05 pojechaliśmy do Krakowa na spektakl pt:"Wieczór trzech króli". Był tam zapowiedziany Piotr Cyrwus czyli tzw."Rysiek z Klanu". Byliśmy m.in: Na wawelu, W Pizzeri, W Wieży Mariackiej, Na rynku. Zjedliśmy i poszliśmy do teatru na powyższy spektakl. Zajęliśmy miejsca i zaczął się spektakl. Występowali tam sławni ludzie. Spektakl był o rozbitkach i o piracie. Najbardziej z spektaklu podobał mi się gdy błazen opowiadał kawały.
    Sam spektakl był ciekawo-śmieszny. Niestety mało widziałem bo przede mną stał filar. Ogólnie wyjazd uważam za udany

    OdpowiedzUsuń
  9. Dnia 26 maja pojechaliśmy na niestety ostatni już wyjazd,zwiedziliśmy Kraków,i obejrzeliśmy spektakl pt"Wieczór Trzech Króli". Na początku zobaczyliśmy wystawę "Wawel zaginiony".Następnie zeszliśmy do groty smoka,a z niej wyszliśmy koło posągu smoka.Potem spacerowaliśmy po Starym Mieście.Ostatnim punktem naszej wycieczki był spektakl.Budynek teatru zarówno wewnątrz jak i w środku był przepiękny,był to najładniejszy budynek teatru jaki widziałem.Jest pięknie ozdobiony,scenę zakrywa bardzo ładna kurtyna która jest obrazem olejnym namalowanym na lnianym płótnie.W spektaklu występowały takie osoby jak Paweł Krucz,Piotr Cyrwus i Magdalena Smalara.Przedstawienie opowiada o kaprysach ludzkich pożądań.Było to najlepsze i najśmieszniejsze przedstawienie na jakim byliśmy.Cały wyjazd uważam za bardzo bardzo udany.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dnia 26 maja odbył się wyjazd do Krakowa , zwiedziliśmy m.in: Teatr im. Juliusza Słowackiego , Wieżę Mariacka , jamę Smoka Wawelskiego oraz Katedrę na Wawelu. Na wieży mariackiej było fajnie , lecz kiedy weszliśmy na górę pan był dla nas nie miły. W jamie smoka Wawelskiego było świetnie , ale byliśmy tam za krótko. W katedrze na Wawelu zobaczyliśmy sarkofag Kazimierza I Wielkiego , grób Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy weszliśmy do Teatru wiedziałem że spektakl będzie wspaniały , i tak było. Zagrali w nim : Radosław Krzyżowski , Lidia Sadowa , Anna Cieślak , Magdalena Smalara , Piotr Cyrwus , Marcin Jędrzejewski , Jarosław Gajewski , Paweł Ciołkosz oraz Paweł Krucz. Sam spektakl był przezabawny , lecz moje miejsce było źle położone ponieważ filar który był stał naprzeciw mnie zasłaniał mi większą część sceny. Wyjazd do Krakowa był najlepszym ze wszystkich , ponieważ zwiedziliśmy najwięcej zabytków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z przykrością muszę stwierdzić, że dnia 26.05.2012r. odbyliśmy ostatni już wyjazd z "Melpomeny". Udaliśmy się tym razem na całodniową wycieczkę do Krakowa połączoną z wizytą w Teatrze im. Juliusza Słowackiego na gościnnym spektaklu z Teatru Polskiego "Wieczór Trzech Króli".

    Pierwszym punktem wycieczki był Wawel, gdzie spotkaliśmy się z panią przewodnik. Po zwiedzeniu wystawy, katedry i smoczej jamy, poszliśmy na rynek, gdzie weszliśmy do kościoła Mariackiego. Potem głodni udaliśmy się na pizzę i w końcu dotarliśmy do teatru.

    Pierwsze wrażenia po wejściu na salę są rewelacyjne! Od przepięknej architektury, fresków i wszelakich zdobień trudno oderwać oczy. Trzeba to jednak zrobić na czas trwania przedstawienia. Spektakl "Wieczór Trzech Króli" jest tego wart. Wspaniała gra aktorska każdej postaci. Szczególnie przypadła mi do gustu pani Anna Cieślak. Pewnie dlatego, że miała najciekawszą rolę. Lidia Sadowa, grająca dwie role także spisała się znakomicie. Bardzo intrygującą postacią był Błazen. Żarty poziomu "Przyszła baba do lekarza..." w jego ustach stawały się naprawdę śmieszne :D.

    Żałuję, że wcześniej nie przeczytałem opisu tego spektaklu, ponieważ bardzo ciężkie do zrozumienia były dekoracja oraz wstęp z plażowiczami. Gdybym to zrobił, na pewno bawiłbym się jeszcze lepiej, zamiast próbować rozwiązać ten problem podczas oglądania.

    Podsumowując: spektakl świetny, choć momentami trochę zagmatwany (nie zapominajmy, iż napisał go Szekspir). Teatr przepiękny. Wawel już trochę nudził (ileż można...). Ogólnie jestem zadowolony z tego wyjazdu. Jeśli mogę ocenić całą ideę projektu, to muszę przyznać, że panie wpadły na świetny pomysł. Nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyjeżdżając na wycieczkę do Krakowa od początku z niecierpliwością wyczekiwałam wizyty w Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Byłam bardzo ciekawa jak wypadnie spektakl „Wieczór Trzech Króli”, a szczególnie Piotr Cyrwus, o którym słyszałam mnóstwo pozytywnych rzeczy, choć na co dzień kojarzony jest jedynie z „Ryśkiem z Klanu”.

    Najpierw jednak zwiedziliśmy Wawel, w tym również Katedrę, w której dowiedzieliśmy się miedzy innymi, że św. Jadwiga była pochowana z drewnianym jabłkiem i berłem, co świadczyło o jej niebywałej skromności. Po wyjściu z Katedry, poszliśmy do Smoczej Jamy, do której prowadziła dosyć długa droga po schodach. Następnie wraz z panią przewodnik poszliśmy na Stare Miasto, gdzie spotkaliśmy kolejne atrakcje, m.in. możliwość wejścia na Wieżę Mariacką. Z jej okien można było dostrzec nasz kolejny cel – teatr.

    Krakowski teatr okazał się bardzo pięknym budynkiem – najpiękniejszym z tych, które dotychczas miałam okazję zobaczyć. Wnętrze na pierwszy rzut oka też takie właśnie się wydawało lecz po znalezieniu własnego miejsca, odkryłam straszną rzecz – mianowicie fotele niemiłosiernie skrzypiały. Pomijając fakt siedzenia w ostatnim rzędzie, spektakl bardzo mi się spodobał, choć niektórzy twierdzą, że był niezrozumiały. Podziwiam rolę aktorki, która wcieliła się w dwie postacie jednocześnie, ponieważ zrobiła to doskonale. Na uwagę zasługuje też Paweł Krucz, zagrał on błazna, który nawet przy najśmieszniejszych dowcipach potrafił zagrać zdenerwowanego. Myślę, że była to najlepsza sztuka, jaką miałam okazję zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sobotni wyjazd do Krakowa mogę umieścić chyba na samej górze listy tych najbardziej udanych (pomijając szczegół, że takiej listy nie prowadzę).

    W Krakowie na początku zwiedziliśmy wystawę poświęconą zaginionemu Wawelowi i muszę przyznać, że przejście ścieżką przez "ruiny" było dla mnie niemałą przyjemnością, wprowadzało to w niesamowity klimat, i niechętnie odwracałam wzrok do przedmiotów umieszczonych po drodze w gablotkach.
    Nie mogę też pominąć faktu, że film puszczony na tej wystawie był chyba jedną wielką pomyłką lub jakimś nieśmiesznym żartem.
    Po opuszczeniu tej jakże interesującej wystawy i chwilce czasu wolnego, zawitała do nas Pani przewodnik. Opowiedziała nam co nieco o Krakowie i udaliśmy się z nią do Katedry, gdzie moja szczera chęć słuchania "ciekawostek" zawiodła na całej linii.
    Następnie poszliśmy na rynek i z przykrością muszę stwierdzić, że byłam szczęśliwsza bez wiedzy, co się odbywało w podziemiach Ratuszu.
    Po zejściu z wieży Kościoła Mariackiego udaliśmy się na wyczekiwaną chyba przez wszystkich pizzę. I tutaj nie będzie przesadą, jeżeli napiszę, że była wyśmienita.

    Potem czekał nas już ostatni punkt wyjazdu, czyli teatr. Nie będę poświęcać szczególnej uwagi skrzypiącym siedzeniom, bo biorąc pod uwagę całość przedstawienia, mogę śmiało zapomnieć o tym incydencie. Świetny spektakl i genialna gra aktorska zasługują na uznanie. Właściwie wszystkie postacie zaskarbiły sobie moją sympatię, więc nie będę żadnej wyróżniać.

    Tak jak już napisałam - cały wyjazd uważam za najbardziej udany, pod różnymi względami. Polecam wszystkim miłośnikom teatru sztukę "Wieczór Trzech Króli", z pewnością zasługuje na uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  16. W dniu 26 maja odbył się ostatni wyjazd z projektu na który czekałam z utęsknieniem. Wizyta w Krakowie była dla mnie bardzo interesująca.

    O 13.00 zwiedziliśmy wystawę na Wawelu - "Wawel zaginiony". Ta część zwiedzania była dla mnie najmniej ciekawa. Podobno na wystawie znajdował się jakiś szkielet, którego niestety nie zobaczyłam. Najatrakcyjniejsze były dla mnie kominki kuchenne z pięknymi wzorami.

    Następnie zwiedziliśmy Stare Miasto. Było tam mnóstwo intrygujących miejsc. Bardzo podobała mi się piękna rzeźba Igora Mitoraja "Eros spętany", cieszę się że zobaczyłam ją na żywo. Byliśmy także na chwilę w Kościele Mariackim, w którym znajduje się "Ołtarz Wita Stwosza" i naprawdę jest taki piękny jak słyszałam. Odwiedziliśmy jeszcze kilka miejsc, ale powyższe były dla mnie najciekawsze.

    Później o 17.00 poszliśmy na obiad do pizzerii Dominium, na który wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością, ponieważ byliśmy już bardzo, bardzo głodni. Najadłszy się już po 18.00 ruszyliśmy dalej.

    Udaliśmy się do Teatru im. Juliusza Słowackiego obejrzeć spektakl "Wieczór Trzech Króli". Teatr ten jest niezwykle piękny z zewnątrz, jak i z wewnątrz. Znajduje się tam piękna kurtyna która jest obrazem olejnym Henryka Siemiradzkiego. O 19.00 odbył się spektakl "Wieczór Trzech Króli", który bardzo mi się podobał. Z ostatniego rzędu nie miałam dobrego widoku na scenę, lecz gdy usiadłam na kolanach widziałam wszystko. Widowisko była warte obejrzenie, ponieważ grało tam mnóstwo znanych aktorów takich jak: Anna Cieślak, Radosław Krzyżowski i Lidia Sadowa. Według mnie najlepiej grał Radosław Krzyżowski, bardzo lubię tego aktora.

    Podsumowując wyjazd do Krakowa był udany i myślę że na pewno się tam jeszcze wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dnia 26 maja odbył się wyjazd do Krakowa. Było to już niestety ostanie spotkanie ze sztuką, ale za to czekałam na nie ze zniecierpliwieniem. Bardzo się ucieszyłam, gdy dowiedziałam się, że oprócz wizyty w Teatrze im. Juliusza Słowackiego, w którym mieli wystąpić sławni aktorzy w spektaklu "Wieczór Trzech Króli" , będziemy również zwiedzać m.in wystawę "Wawel Zaginiony, Smoczą Jamę oraz Katedrę na Wawelu.

    Po przybyciu do Krakowa zaczęliśmy od zwiedzania ekspozycji na Wawelu, następnie wraz z panią przewodnik udaliśmy się w kierunku innych zabytków. W tym czasie mieliśmy również okazję zobaczyć pokazy taneczne oraz lewitującego człowieka na rynku. Po kilkugodzinnych wędrówkach po Krakowie udaliśmy się na obiad do pizzerii. Następnie po spożyciu wyśmienitego posiłku, oraz przebraniu się w eleganckie ubrania wyruszyliśmy w kierunku Teatru im. Juliusza Słowackiego.

    Gdy weszłam na salę nie wierzyłam własnym oczom. Aula była wspaniała: zdobiona kurtyna, pozłacane loże oraz czerwone zasłony, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nidy przedtem nie byłam w tak pięknym miejscu. Po usłyszeniu gongów zaczęło się przedstawienie. Spektakl trwał dosyć długo i nie posiadał antraktu. Mimo tego nie czułam potrzeby przerwy, gdyż byłam bardzo zainteresowana akcją przedstawienia. Szczególnie spodobały mi się postacie: Violi i Sebastiana odgrywane przez Lidię Sadową oraz Błazen, w którego wcielił się Paweł Krucz.

    Po podsumowaniu wszystkich wyjazdów, ten uważam za najlepszy. Pragnę gorąco wszystkim polecić tak piękne miasto jakim jest Kraków oraz znajdujący się w nim Teatr im. Juliusza Słowackiego. Zapraszam również na spektakl "Wieczór Trzech Króli", grany przez aktorów Teatru Polskiego w Warszawie, którzy wystąpili gościnnie w byłej stolicy Polski.

    OdpowiedzUsuń