miejsce wymiany poglądów uczestników projektu "Rozwój dialogu przez sztukę: zaglądamy pod maskę Melpomeny" i "Rozwój dialogu przez sztukę: zaglądamy pod maskę Melpomeny (II edycja)"
piątek, 19 października 2012
Muzeum Śląskie w Katowicach
19 października odbył się pierwszy wyjazd drugiej edycji "Melpomeny". Nowi uczestnicy wzięli udział w lekcji muzealnej w Muzeum Śląskim w Katowicach.
19 października odbył się wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach, podróż przebiegła spokojnie, kiedy dotarliśmy na miejsce, nie spodziewałem sie że ta wycieczka będzie aż tak nudna i męcząca. W pierwszej sali musieliśmy opisywać wybrane przez panią obrazy, kiedy już skończyliśmy to robić czytaliśmy to co udało nam sie zapisać na kartkach. Następna sala była bardzo mała i przez tłum jaki był w niej obrazy były niezauważalne, wraz z kolejnymi salami Pani przewodnik coraz bardziej mnie nudziła, pytania które zadawała nam były śmieszne, chyba wszystkim nie chciało się jej słuchać. W ostatniej sali każdy tylko szukał miejsca gdzie można uśiąsć i czekał aż pani przestanie mówić i będziemy mogli udać się do wyjścia. Nareszcie udało się, wszyscy wychodzimy z Muzeum, chwila czekania na autobus i powrót do domu ...
Wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach można zaliczyć do udanych! Już w samym autokarze mieliśmy niezłą dawkę humoru. Kiedy dotarliśmy na miejsce i zaczęliśmy zwiedzanie byliśmy zachwyceni! Muzeum jest wspaniałe! Nie oczekiwaliśmy, że będzie to jakiś dobry wyjazd. Wszyscy mówiliśmy zgodnie, że będzie to bardzo nudne. Było jednak wręcz przeciwnie. Było na prawdę świetnie! Nie dość, że dowiedzieliśmy się dużo ciekawych rzeczy o obrazach które nam przedstawiono, to jeszcze mieliśmy super przewodnika! Pani która nas oprowadzała zorganizowała świetną "zabawę". Dzięki temu mogliśmy dobrze się bawić i zarazem sprawdzić swoją wiedzę. Gdyby nie tamta Pani wycieczka nie była by taka udana! Myślę, że takie muzeum, to chluba dla naszego regionu. Jestem zwolennikiem takich wycieczek. Oby tak dalej!
w dni 19.10.2012.r. byliśmy w Muzeum Śląskim w Katowicach. Oglądaliśmy tam obrazy z XIX i XX wieku np.: ,,Portret Rosalie Glaser" namalowany przez Artura Grottgera w 1864r. W następnych pomieszczeniach oglądliśmy inne obrazy taki jak.: ,,Żydówka z cytrynami". W ostatnim pomieszczeniu każdy uczestnik mógł w wybrać obraz, który mu się najbardziej podobał. Pani przewodnik podsumowała tą wycieczkę słowami: ,,Malarstwo to cicha poezja". naprawdę bardzo mi się tam podobało. Wszystkim polecam wybranie się do tego miejsca.
19 października byliśmy w Muzeum Śląskim w Katowicach był bardzo ciekawy! Oglądaliśmy obrazy i pani przewodnik nam o nich opowiadała.Dowiedzieliśmy się że w okresie międzywojennym malowano wiele obrazów.Były tam obrazy takie jak "Żydówka z cytrynami" namalowany przez Aleksandra Gierymskiego najważniejsze w tym obrazie były cebule, ponieważ gdy się je zakryło obraz się stawał nudny oraz widzieliśmy obraz pod tytułem "Portret kobiety" namalowany przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Najbardziej nam się spodobał obraz Gierymskiego ponieważ był najciekawszy . Wyjazd się bardzo udał !
Dnia 19 października odbyła się wycieczka do Muzeum Śląskim w Katowicach. Oglądaliśmy obrazy w Galerii Malarstwa Polskiego. Pani przewodnik pokazała nam niezwykłe obrazy, które mnie zachwyciły oraz zorganizowała fajną zabawę, która polegała na opisywaniu obrazów. Było super!
19 października pojechaliśmy do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Były tam niesamowite obrazy. Wszystkie obrazy bardzo mnie zachwyciły i mi się podobały. Ta wycieczka była super.
W dniu 19 października była wycieczka do Muzeum w Katowicach. Były tam naprawdę ciekawe obrazy, które pani przewodnik dokładnie opisywała wszystkie obrazy. Były tam też fajne zabawy opisywania obrazów. Gdybym mógł na pewno pojechał bym tam jeszcze raz. Było tam naprawdę fajnie!
19 pażdziernika wyjechaliśmy na wycieczkę do Śląskiego Muzeum. Bardzo mi się podobało, lecz spostrzegłam że pani przewodnik opowiadała tylko o niektórych obrazach, a te które mi zaimponowały, omijaliśmy.
Wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach był bardzo ciekawy. Ze względu na to, że nie tylko zwiedzałam wystawę, ale i uczestniczyłam w zajęciach, mogę teraz wypowiadać się na ten temat jak najbardziej pozytywnie. Warto jest znać dziedzictwo narodowe jakim jest sztuka. Gdybym teraz miała okazję zobaczyć kolejne wystawy w tym muzeum, skorzystałabym z niej bez zawahania. Wszystkim serdecznie polecam.
W związku z tym, iż nie mogłam edytować swojego komentarza, poniżej publikuję właściwy. Komentarz wystawiony z konta "biszkoptowa biszkopcia" jest nieważny.
Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu do Muzeum Śląskiego w Katowicach, który miał miejsce 19 października . Miałam okazję zobaczyć wiele ciekawych pejzaży i portretów. Słuchałam ciekawostek o artystach i epokach oraz wcielałam się w rolę znawcy, charakteryzując elementy obrazów z rożnych okresów. Zajęcia w grupach sprawiły, że wycieczka nie opierała się jedynie na oglądaniu dzieł przechodząc z sali do sali, ale zostaliśmy wciągnięci w świat milczącej poezji. Gdybym teraz miała okazję zobaczyć kolejne wystawy w tym muzeum, skorzystałabym z niej bez zawahania. Serdecznie polecam odwiedzenie tego miejsca. Zasługuje ono na piątkę z plusem.
Dnia 19 października pojechaliśmy do muzeum śląskiego gdzie zobaczyliśmy wspaniałe obrazy. Mi bardzo się podobało i z chęcią poleciłbym taką wycieczkę każdemu bardzo dobrze że w Polsce są takie gdzie kształtuje się sztuka.
Wczorajszy wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach, który zapoczątkował II Edycję Melpomeny uważam za udany. Gdy weszliśmy do pierwszego pomieszczenia, gdzie większość dzieł to były portrety, byłam pod dużym wrażeniem. Podobał mi się sposób, w jaki pani przewodnik opowiadała, dzięki niej dużo zapamiętałam informacji o różnych dziełach. Jedynym minusem były zadania w grupach, gdyż musieliśmy opisać obrazy, co nie było za łatwe. W każdym kolejnym pomieszczeniu różnorakie dzieła od portretów do krajobrazów podobały mi się jeszcze bardziej. Najciekawsze były obrazy Stanisława Wyspiańskiego, było w nich coś, że nie można było oderwać od nich wzroku. Największe wrażenie zrobiła na mnie ostatnia sala, dzieła, które się tam znajdowały w większości miały żywe kolory i przyciągały wzrok. Jednym z wyjątków był obraz „ Łuk triumfalny w Paryżu” Andrzeja Jędrzejewskiego, który był w ciemniejszych barwach, lecz w świetny sposób przedstawiał z lotu ptaka część Paryża z Łukiem triumfalnym na głównym planie. Te dzieło chyba najbardziej utkwiło w mojej pamięci. Wszystkim polecam te muzeum, naprawdę możecie się zachwycić.
Dnia 19 października odbyła się wycieczka do Muzeum Śląskiego w Katowicach która zapoczątkowała pierwszy wyjazd II edycji Melpomeny. Wycieczkę uważam za udaną pod każdym względem! W pierwsze sali znajdowały się portrety, w drugiej krajobrazy a w trzeciej Malarstwo Polskie natomiast w czwartej sali przewodnik pozwolił nam wybrać obraz który nam się najbardziej podoba. Podziwialiśmy w Muzeum obrazy Piotra Michałowskiego czy Stanisława Wyspiańskiego. Pani przewodnik starała nam się przybliżyć historię z wybranych przez siebie obrazów, takich jak „Żydówka z cytrynami” czy „Amazonka” i coś o nich nam opowiedzieć. Żeby nie było tak kolorowo, każdy z nas został podzielony na pięć grup w których mieliśmy opisać obraz. Uważam, że wycieczka należy do moich ulubionych!
Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Miałam okazję zobaczyć wiele ciekawych pejzaży, portretów itd. Posłuchać ciekawostek o artystach i epokach oraz wcielić się w rolę znawcy, charakteryzując elementy obrazów z rożnych okresów. Zajęcia w grupach sprawiły, że wycieczka nie opierała się jedynie na oglądaniu dzieł przechodząc z sali do sali, ale zostaliśmy wciągnięci w świat milczącej poezji. Serdecznie polecam odwiedzenie tego miejsca, zasługuje ono na piątkę z plusem.
Wyjazd do muzeum dla większości młodzieży jest wyjazdem nudnym z wielu powodów np. Nic z tych tematów ich nie obchodzą i jadą tylko z powodów takich jak: prośba kolegi, darmowe słodycze bądź dodatkowa ocena z języka polskiego. Jeśli zajmuje się miejsce innym tylko dla tego to lepiej nie dopuszczać takich osób do jakichkolwiek wyjazdów. Zastopuję się w tym momencie bo nie o tym jest temat. Jeśli by się zastanowić to z czym kojarzy się Sztuka? Z kolejnym nudnym przedmiotem? Wielką stratą czasu? Moją odpowiedzią jest NIE taka nauka może być rozwijająca i bardzo ciekawa jeśli się odpowiednio za nią weźmie. W muzeum można czasami zobaczyć jak te wszystkie obrazy żyją i próbują coś o sobie powiedzieć byśmy mogli zobaczyć jaka sztuka jest piękna. Jestem zadowolony z tego wyjazdu i zachęcam wszystkich do takiego samego wspaniałego wyjazdu na jakim byłem ja.
Nigdy wcześniej nie miałam okazji zwiedzić Muzeum Śląskiego, więc możliwość zobaczenia tego miejsca bardzo mnie ucieszyła. Nie podobało mi się dzielenie nas na grupy i opisywanie w tych grupach wybranych obrazów. Uważam, że było to po prostu zbędne. Jednak obrazy z pewnością przypadły mi do gustu i nie przypuszczałam, że w pewnym sensie będą one dla mnie inspirujące. Wycieczka była udana i na pewno będę ją mile wspominać.
Wyjazd, który odbył się 19 października, był według mnie w jednej kwestii nieciekawy. Była to wina niezbyt interesującej Pani, która oprowadzała nas po Muzeum Śląskim w Katowicach. Osobiście wolałam sama refleksyjnie oglądać dzieła, bez dodatkowych wskazówek, ponieważ kiedyś usłyszałam: „Sztukę należy odbierać osobiście i na swój sposób, wtedy na pewno nam się spodoba”. Zbiory muzeum były naprawdę duże i interesujące, jednak najbardziej zaintrygował mnie obraz Stanisława Grocholskiego pt. „Odczynianie uroku”. Posiada on w sobie coś takiego, co spowodowało, że chciałam na dłużej przy nim przystanąć i rozmyślać. Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich do Muzeum Śląskiego w Katowicach, aby mogli samemu zobaczyć te piękne dzieła sztuki.
19.10.12 Byliśmy wraz z grupą w Muzeum Śląskim w Katowicach. Oglądaliśmy tam wiele obrazów. Następnie podzielona nas na grupy i kazano nam zrobić analizę dwóch obrazów. Potem mieliśmy wybrać swój ulubiony obraz. Przewodniczka opowiadała ciekawie. Polecam zwiedzenie Muzeum Śląskiego.
Do tej pory nie lubiłam zbytnio chodzić do muzeum. Kojarzyły mi się zawsze z nudnymi opowieściami, starymi eksponatami z wykopalisk. Wyjazd 19 października br. zmienił moje spojrzenie na pobyt w tych instytucjach. Mianowicie byliśmy w ramach projektu "Zaglądamy pod maskę Melpomeny" finansowanego ze środków Unii Europejskiej w Muzeum Śląskim w Katowicach.
Oglądaliśmy wiele obrazów zaczynając od portretów, a kończąc na krajobrazach.
Z portretów podobał mi się obraz Aleksandra Gierymskiego "Żydówka z cytrynami". Przewodniczka mówiła, że wiele osób odwiedzających muzeum postrzega cytryny jako cebule. Gdyby nie przedstawione na obrazie owoce całość byłaby bardzo smutna i szara. Cytryny przyciągają wzrok zwiedzających.
Spośród dzieł przedstawiających krajobrazy najbardziej podobał mi się obraz Aleksandra Jędrzejewskiego "Łuk triumfalny w Paryżu". Autor przedstawił widok w stonowanych odcieniach. Barwne na obrazie są jedynie samochody przejeżdżające obok budowli. Myślę, że artysta malując swoje dzieło chiał podkreślić właśnie samochody.
Jedynym minusem wycieczki były zabawy w opisywanie poszczególnych obrazów. Byliśmy podzieleni na grupy. Niestety niewiele wiedzieliśmy na temat epok, więc zabawa nie udała się.
Wyjazd do katowickiego muzeum pomógł mi inaczej spojrzeć na malarstwo. Teraz już wiem, że każdy obraz zawiera w sobie coś szczególnego.Poszczególne osoby przychodząc na wernisaż dostrzegają w danym dziele coś osobistego, na coś innego zwracają uwagę. Myślę, że to jest właśnie sens odwiedzania muzeów cześciej. Sama na pewno częściej i chętniej będę chodziła na wystawy, wernisaże i do muzeów.
Spróbujcie sami przekonać się, że warto zajrzeć do tych instytucji kultury.
Nigdy wcześniej nie miałam okazji zwiedzić Muzeum Śląskiego, więc możliwość zobaczenia tego miejsca bardzo mnie ucieszyła. Nie podobało mi się dzielenie nas na grupy i opisywanie w tych grupach wybranych obrazów. Uważam, że było to po prostu zbędne. Jednak obrazy z pewnością przypadły mi do gustu i nie przypuszczałam, że w pewnym sensie będą one dla mnie inspirujące. Wycieczka była udana i na pewno będę ją mile wspominać.
Osoby jadące do Muzeum Śląskiego w Katowicach, na pewno w zamiarze mają ukulturalnienie się. Ja również obrałam sobie taki cel. Widok tych dzieł sprawił, że nie mogłam wyjść z zachwytu. Moją uwagę przykuły obrazy Stanisława Ignacego Witkiewicza. Żałuję, że miałam okazję zobaczyć tylko trzy. Jednak moim faworytem już od poprzedniego wyjazdu jest obraz Stanisława Wyspiańskiego pt. "Śpiący Staś". Na obrazie zostało przedstawione śpiące niemowlę. Wykonanie tego obrazu pastelami sprawiło, że patrząc na niego, czujemy delikatność tego małego człowieczka.
Wolałabym, gdyby zorganizowany wyjazd opierał się wyłącznie na oglądaniu dzieł, bez dodatkowych "zabaw w grupy". Dość wielkim minusem była jeszcze pani przewodnik - czułam się nienasycona, kiedy opisywała poszczególne obrazy. Miałam wrażenie, że najciekawsze fakty o danym dziele, przedstawia nam skrótowo.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń19 października odbył się wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach, podróż przebiegła spokojnie, kiedy dotarliśmy na miejsce, nie spodziewałem sie że ta wycieczka będzie aż tak nudna i męcząca. W pierwszej sali musieliśmy opisywać wybrane przez panią obrazy, kiedy już skończyliśmy to robić czytaliśmy to co udało nam sie zapisać na kartkach. Następna sala była bardzo mała i przez tłum jaki był w niej obrazy były niezauważalne, wraz z kolejnymi salami Pani przewodnik coraz bardziej mnie nudziła, pytania które zadawała nam były śmieszne, chyba wszystkim nie chciało się jej słuchać. W ostatniej sali każdy tylko szukał miejsca gdzie można uśiąsć i czekał aż pani przestanie mówić i będziemy mogli udać się do wyjścia. Nareszcie udało się, wszyscy wychodzimy z Muzeum, chwila czekania na autobus i powrót do domu ...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach można zaliczyć do udanych! Już w samym autokarze mieliśmy niezłą dawkę humoru. Kiedy dotarliśmy na miejsce i zaczęliśmy zwiedzanie byliśmy zachwyceni! Muzeum jest wspaniałe! Nie oczekiwaliśmy, że będzie to jakiś dobry wyjazd. Wszyscy mówiliśmy zgodnie, że będzie to bardzo nudne. Było jednak wręcz przeciwnie. Było na prawdę świetnie! Nie dość, że dowiedzieliśmy się dużo ciekawych rzeczy o obrazach które nam przedstawiono, to jeszcze mieliśmy super przewodnika! Pani która nas oprowadzała zorganizowała świetną "zabawę". Dzięki temu mogliśmy dobrze się bawić i zarazem sprawdzić swoją wiedzę. Gdyby nie tamta Pani wycieczka nie była by taka udana! Myślę, że takie muzeum, to chluba dla naszego regionu. Jestem zwolennikiem takich wycieczek. Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńw dni 19.10.2012.r. byliśmy w Muzeum Śląskim w Katowicach. Oglądaliśmy tam obrazy z XIX i XX wieku np.: ,,Portret Rosalie Glaser" namalowany przez Artura Grottgera w 1864r. W następnych pomieszczeniach oglądliśmy inne obrazy taki jak.: ,,Żydówka z cytrynami". W ostatnim pomieszczeniu każdy uczestnik mógł w wybrać obraz, który mu się najbardziej podobał. Pani przewodnik podsumowała tą wycieczkę słowami: ,,Malarstwo to cicha poezja". naprawdę bardzo mi się tam podobało. Wszystkim polecam wybranie się do tego miejsca.
OdpowiedzUsuń19 października byliśmy w Muzeum Śląskim w Katowicach był bardzo ciekawy! Oglądaliśmy obrazy i pani przewodnik nam o nich opowiadała.Dowiedzieliśmy się że w okresie międzywojennym malowano wiele obrazów.Były tam obrazy takie jak "Żydówka z cytrynami" namalowany przez Aleksandra Gierymskiego najważniejsze w tym obrazie były cebule, ponieważ gdy się je zakryło obraz się stawał nudny oraz widzieliśmy obraz pod tytułem "Portret kobiety" namalowany przez Stanisława Ignacego Witkiewicza. Najbardziej nam się spodobał obraz Gierymskiego ponieważ był najciekawszy . Wyjazd się bardzo udał !
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńDnia 19 października odbyła się wycieczka do Muzeum Śląskim w Katowicach. Oglądaliśmy obrazy w Galerii Malarstwa Polskiego. Pani przewodnik pokazała nam niezwykłe obrazy, które mnie zachwyciły oraz zorganizowała fajną zabawę, która polegała na opisywaniu obrazów. Było super!
OdpowiedzUsuń19 października pojechaliśmy do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Były tam niesamowite obrazy. Wszystkie obrazy bardzo mnie zachwyciły i mi się podobały. Ta wycieczka była super.
OdpowiedzUsuńW dniu 19 października była wycieczka do Muzeum w Katowicach.
OdpowiedzUsuńByły tam naprawdę ciekawe obrazy, które pani przewodnik dokładnie opisywała wszystkie obrazy. Były tam też fajne zabawy opisywania obrazów. Gdybym mógł na pewno pojechał bym tam jeszcze raz. Było tam naprawdę fajnie!
19 pażdziernika wyjechaliśmy na wycieczkę do Śląskiego Muzeum. Bardzo mi się podobało, lecz spostrzegłam że pani przewodnik opowiadała tylko o niektórych obrazach, a te które mi zaimponowały, omijaliśmy.
OdpowiedzUsuńWyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach był bardzo ciekawy. Ze względu na to, że nie tylko zwiedzałam wystawę, ale i uczestniczyłam w zajęciach, mogę teraz wypowiadać się na ten temat jak najbardziej pozytywnie. Warto jest znać dziedzictwo narodowe jakim jest sztuka. Gdybym teraz miała okazję zobaczyć kolejne wystawy w tym muzeum, skorzystałabym z niej bez zawahania. Wszystkim serdecznie polecam.
OdpowiedzUsuńW związku z tym, iż nie mogłam edytować swojego komentarza, poniżej publikuję właściwy. Komentarz wystawiony z konta "biszkoptowa biszkopcia" jest nieważny.
UsuńJestem bardzo zadowolona z wyjazdu do Muzeum Śląskiego w Katowicach, który miał miejsce 19 października . Miałam okazję zobaczyć wiele ciekawych pejzaży i portretów. Słuchałam ciekawostek o artystach i epokach oraz wcielałam się w rolę znawcy, charakteryzując elementy obrazów z rożnych okresów. Zajęcia w grupach sprawiły, że wycieczka nie opierała się jedynie na oglądaniu dzieł przechodząc z sali do sali, ale zostaliśmy wciągnięci w świat milczącej poezji. Gdybym teraz miała okazję zobaczyć kolejne wystawy w tym muzeum, skorzystałabym z niej bez zawahania. Serdecznie polecam odwiedzenie tego miejsca. Zasługuje ono na piątkę z plusem.
Dnia 19 października pojechaliśmy do muzeum śląskiego gdzie zobaczyliśmy wspaniałe obrazy. Mi bardzo się podobało i z chęcią poleciłbym taką wycieczkę każdemu bardzo dobrze że w Polsce są takie gdzie kształtuje się sztuka.
OdpowiedzUsuńWczorajszy wyjazd do Muzeum Śląskiego w Katowicach, który zapoczątkował II Edycję Melpomeny uważam za udany. Gdy weszliśmy do pierwszego pomieszczenia, gdzie większość dzieł to były portrety, byłam pod dużym wrażeniem. Podobał mi się sposób, w jaki pani przewodnik opowiadała, dzięki niej dużo zapamiętałam informacji o różnych dziełach. Jedynym minusem były zadania w grupach, gdyż musieliśmy opisać obrazy, co nie było za łatwe. W każdym kolejnym pomieszczeniu różnorakie dzieła od portretów do krajobrazów podobały mi się jeszcze bardziej. Najciekawsze były obrazy Stanisława Wyspiańskiego, było w nich coś, że nie można było oderwać od nich wzroku. Największe wrażenie zrobiła na mnie ostatnia sala, dzieła, które się tam znajdowały w większości miały żywe kolory i przyciągały wzrok. Jednym z wyjątków był obraz „ Łuk triumfalny w Paryżu” Andrzeja Jędrzejewskiego, który był w ciemniejszych barwach, lecz w świetny sposób przedstawiał z lotu ptaka część Paryża z Łukiem triumfalnym na głównym planie. Te dzieło chyba najbardziej utkwiło w mojej pamięci. Wszystkim polecam te muzeum, naprawdę możecie się zachwycić.
OdpowiedzUsuńDnia 19 października odbyła się wycieczka do Muzeum Śląskiego w Katowicach która zapoczątkowała pierwszy wyjazd II edycji Melpomeny. Wycieczkę uważam za udaną pod każdym względem!
OdpowiedzUsuńW pierwsze sali znajdowały się portrety, w drugiej krajobrazy a w trzeciej Malarstwo Polskie natomiast w czwartej sali przewodnik pozwolił nam wybrać obraz który nam się najbardziej podoba. Podziwialiśmy w Muzeum obrazy Piotra Michałowskiego czy Stanisława Wyspiańskiego.
Pani przewodnik starała nam się przybliżyć historię z wybranych przez siebie obrazów, takich jak „Żydówka z cytrynami” czy „Amazonka” i coś o nich nam opowiedzieć. Żeby nie było tak kolorowo, każdy z nas został podzielony na pięć grup w których mieliśmy opisać obraz.
Uważam, że wycieczka należy do moich ulubionych!
Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu do Muzeum Śląskiego w Katowicach. Miałam okazję zobaczyć wiele ciekawych pejzaży, portretów itd. Posłuchać ciekawostek o artystach i epokach oraz wcielić się w rolę znawcy, charakteryzując elementy obrazów z rożnych okresów. Zajęcia w grupach sprawiły, że wycieczka nie opierała się jedynie na oglądaniu dzieł przechodząc z sali do sali, ale zostaliśmy wciągnięci w świat milczącej poezji. Serdecznie polecam odwiedzenie tego miejsca, zasługuje ono na piątkę z plusem.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWyjazd do muzeum dla większości młodzieży jest wyjazdem nudnym z wielu powodów np. Nic z tych tematów ich nie obchodzą i jadą tylko z powodów takich jak: prośba kolegi, darmowe słodycze bądź dodatkowa ocena z języka polskiego. Jeśli zajmuje się miejsce innym tylko dla tego to lepiej nie dopuszczać takich osób do jakichkolwiek wyjazdów. Zastopuję się w tym momencie bo nie o tym jest temat. Jeśli by się zastanowić to z czym kojarzy się Sztuka? Z kolejnym nudnym przedmiotem? Wielką stratą czasu? Moją odpowiedzią jest NIE taka nauka może być rozwijająca i bardzo ciekawa jeśli się odpowiednio za nią weźmie. W muzeum można czasami zobaczyć jak te wszystkie obrazy żyją i próbują coś o sobie powiedzieć byśmy mogli zobaczyć jaka sztuka jest piękna. Jestem zadowolony z tego wyjazdu i zachęcam wszystkich do takiego samego wspaniałego wyjazdu na jakim byłem ja.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńNigdy wcześniej nie miałam okazji zwiedzić Muzeum Śląskiego, więc możliwość zobaczenia tego miejsca bardzo mnie ucieszyła. Nie podobało mi się dzielenie nas na grupy i opisywanie w tych grupach wybranych obrazów. Uważam, że było to po prostu zbędne. Jednak obrazy z pewnością przypadły mi do gustu i nie przypuszczałam, że w pewnym sensie będą one dla mnie inspirujące. Wycieczka była udana i na pewno będę ją mile wspominać.
OdpowiedzUsuńWyjazd, który odbył się 19 października, był według mnie w jednej kwestii nieciekawy. Była to wina niezbyt interesującej Pani, która oprowadzała nas po Muzeum Śląskim w Katowicach. Osobiście wolałam sama refleksyjnie oglądać dzieła, bez dodatkowych wskazówek, ponieważ kiedyś usłyszałam: „Sztukę należy odbierać osobiście i na swój sposób, wtedy na pewno nam się spodoba”.
OdpowiedzUsuńZbiory muzeum były naprawdę duże i interesujące, jednak najbardziej zaintrygował mnie obraz Stanisława Grocholskiego pt. „Odczynianie uroku”. Posiada on w sobie coś takiego, co spowodowało, że chciałam na dłużej przy nim przystanąć i rozmyślać.
Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich do Muzeum Śląskiego w Katowicach, aby mogli samemu zobaczyć te piękne dzieła sztuki.
19.10.12 Byliśmy wraz z grupą w Muzeum Śląskim w Katowicach.
OdpowiedzUsuńOglądaliśmy tam wiele obrazów. Następnie podzielona nas na grupy i kazano nam zrobić analizę dwóch obrazów. Potem mieliśmy wybrać swój ulubiony obraz. Przewodniczka opowiadała ciekawie. Polecam zwiedzenie Muzeum Śląskiego.
Do tej pory nie lubiłam zbytnio chodzić do muzeum. Kojarzyły mi się zawsze z nudnymi opowieściami, starymi eksponatami z wykopalisk.
OdpowiedzUsuńWyjazd 19 października br. zmienił moje spojrzenie na pobyt w tych instytucjach. Mianowicie byliśmy w ramach projektu "Zaglądamy pod maskę Melpomeny" finansowanego ze środków Unii Europejskiej w Muzeum Śląskim w Katowicach.
Oglądaliśmy wiele obrazów zaczynając od portretów, a kończąc na krajobrazach.
Z portretów podobał mi się obraz Aleksandra Gierymskiego "Żydówka z cytrynami". Przewodniczka mówiła, że wiele osób odwiedzających muzeum postrzega cytryny jako cebule. Gdyby nie przedstawione na obrazie owoce całość byłaby bardzo smutna i szara. Cytryny przyciągają wzrok zwiedzających.
Spośród dzieł przedstawiających krajobrazy najbardziej podobał mi się obraz Aleksandra Jędrzejewskiego "Łuk triumfalny w Paryżu". Autor przedstawił widok w stonowanych odcieniach. Barwne na obrazie są jedynie samochody przejeżdżające obok budowli. Myślę, że artysta malując swoje dzieło chiał podkreślić właśnie samochody.
Jedynym minusem wycieczki były zabawy w opisywanie poszczególnych obrazów. Byliśmy podzieleni na grupy. Niestety niewiele wiedzieliśmy na temat epok, więc zabawa nie udała się.
Wyjazd do katowickiego muzeum pomógł mi inaczej spojrzeć na malarstwo. Teraz już wiem, że każdy obraz zawiera w sobie coś szczególnego.Poszczególne osoby przychodząc na wernisaż dostrzegają w danym dziele coś osobistego, na coś innego zwracają uwagę. Myślę, że to jest właśnie sens odwiedzania muzeów cześciej. Sama na pewno częściej i chętniej będę chodziła na wystawy, wernisaże i do muzeów.
Spróbujcie sami przekonać się, że warto zajrzeć do tych instytucji kultury.
Polecam serdecznie
Mr. Pou
Nigdy wcześniej nie miałam okazji zwiedzić Muzeum Śląskiego, więc możliwość zobaczenia tego miejsca bardzo mnie ucieszyła. Nie podobało mi się dzielenie nas na grupy i opisywanie w tych grupach wybranych obrazów. Uważam, że było to po prostu zbędne. Jednak obrazy z pewnością przypadły mi do gustu i nie przypuszczałam, że w pewnym sensie będą one dla mnie inspirujące. Wycieczka była udana i na pewno będę ją mile wspominać.
OdpowiedzUsuńOsoby jadące do Muzeum Śląskiego w Katowicach, na pewno w zamiarze mają ukulturalnienie się. Ja również obrałam sobie taki cel. Widok tych dzieł sprawił,
OdpowiedzUsuńże nie mogłam wyjść z zachwytu. Moją uwagę przykuły obrazy Stanisława Ignacego Witkiewicza. Żałuję, że miałam okazję zobaczyć tylko trzy. Jednak moim faworytem już od poprzedniego wyjazdu jest obraz Stanisława Wyspiańskiego pt. "Śpiący Staś". Na obrazie zostało przedstawione śpiące niemowlę. Wykonanie tego obrazu pastelami sprawiło, że patrząc na niego, czujemy delikatność tego małego człowieczka.
Wolałabym, gdyby zorganizowany wyjazd opierał się wyłącznie na oglądaniu dzieł, bez dodatkowych "zabaw w grupy". Dość wielkim minusem była jeszcze pani przewodnik -
czułam się nienasycona, kiedy opisywała poszczególne obrazy. Miałam wrażenie, że najciekawsze fakty o danym dziele, przedstawia nam skrótowo.