sobota, 24 marca 2012

Teatr Rozrywki w Chorzowie

20 marca obejrzeliśmy musical "Oliver!" w Teatrze Rozrywki w Chorzowie.

10 komentarzy:

  1. Mimo tego że na spektaklu byłam po raz drugi, nie zmieniłam zdania co do niego. „Oliver!” nie podobał mi się wcześniej jak i teraz. Mam zarzuty co do głosu tytułowego bohatera, który w wyższych dźwiękach dawał plamy. Jednak nie mam żadnych zastrzeżeń do postaci Szelmy, którą świetnie odegrał Piotr Janusz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyjazd do Teatru Rozrywki w Chorzowie zaliczam do wyjazdów udanych. Wraz za całą grupą udaliśmy się na spektakl „Oliver!”, opowiadający o młodym chłopcu, który będąc sierotą wplątał się w niefajne towarzystwo „małych złodziejaszków”. Przede wszystkim w przedstawieniu zafascynowały mnie efekty specjalne i scenografia. Warto również wspomnieć o części muzycznej przedstawienia, która była bardzo miła i przyjemna dla ucha. Najważniejsza jednak według mnie była gra aktorów, która w tym wypadku była rewelacyjna. Spektakl polecam wszystkim, którym interesują losy Oliwera, a także młodym ludziom, ze względu na fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musical „Oliver!” wystawiany na deskach teatru rozrywki w Chorzowie był naszym kolejnym punktem projektu „Rozwój dialogu przez sztukę, zaglądamy pod maskę Melpomeny”. Udaliśmy się tam we wtorek 20 marca.

    Spektakl zapiera dech w piersiach. Wszystko jest dopracowane co do joty. Scenografia, dzięki zastosowaniu bardzo ciekawego rozwiązania obrotowej sceny, jest bardzo bogata i zmienia się praktycznie co chwilę. Aktorzy fenomenalni(może poza tytułowym Oliverem, ale o tym później). Moją uwagę zwróciło kilka osób, szczególnie Tomasz Steciuk grający Fagina. Jego tzw. „solówka” była po prostu świetna i, według mnie, aktor ten jest główną gwiazdą tego musicalu. Na brawa zasługują także Piotr Janusz oraz Marta Florek. Dzięki nim oraz dzięki ogromnej liczbie małych chłopców, którzy swoją odwagą i talentem wprost zadziwiają, spektakl „Oliver” jest świetną formą rozrywki dla każdego w każdym wieku.

    Jak już wspomniałem wcześniej, Wojciech Kordeusz jest dla mnie totalną klapą w tym spektaklu. Wiadomo, że od dwunastoletniego chłopca nie należy spodziewać się cudów, ale myślałem, że producenci znajdą na to miejsce kogoś przyzwoitego. Jego gra aktorska stoi na bardzo niskim poziomie, śpiewać nie potrafi. Na szczęście jego postać Olivera została całkowicie przyćmiona przez o wiele znamienitszych aktorów.

    Kostiumy oraz scenografia są wręcz fantastyczne. Aktorzy, pomimo kilku niewypałów, świetni. Ogólne wrażenie po zakończeniu jest takie: „Już się skończyło?”. Czas mija nieubłaganie szybko kiedy się ogląda to dzieło, ale nie należy się temu dziwić, ponieważ Musical „Oliver!” w całości prezentuje się znakomicie.

    OdpowiedzUsuń
  4. 20 marca 2012r. odbył się kolejny wyjazd tym razem do Teatru Rozrywki w Chorzowie na spektakl
    pt."Oliver".Spektakl opowiadał o małym chłopcu o imieniu Oliver Twist, który był sierotą jego matka tuż przed śmiercią oddała go do sierocińca. Wychowywał się tam i dorastał jednak potem został sprzedany za to że chciał więcej jedzenia grabarzowi. Uciekł z tamtąd i wpadł w ręce złodziei. gdy miał okraść jednego z przechodniów który kupował coś na targu został złapany przez policję okazało się że tym przechodniem był jego dziadek.jego dziadek zaopiekował się nim i wszystko później potoczyło się dobrze. Według mnie jest to opowieść przeznaczona do trochę młodszej publiczności, ale podobała mi się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dnia 20.03.12r odbył się kolejny wyjazd z projektu finansowanego przez Unię Europejską. Tym razem miejscem, do którego pojechaliśmy był Teatr Rozrywki w Chorzowie. Musical, który mieliśmy okazję zobaczyć to „Oliver”.

    Tytułowy bohater to oczywiście Oliver, młody chłopiec, którego matka zmarła tuż po jego urodzeniu. Musical opowiada o przygodach bohatera, który nieświadomie trafia do bandy młodych, ulicznych złodziejaszków. Oliver, czyli Wojciech Kordeusz, miał zarówno partie mówione, jak i śpiewane. Oczywiście oprócz bohatera tytułowego nie zabrakło aktorów drugoplanowych. Wśród bohaterów grających role poboczne występowały zarówno osoby w naszym wieku, jak i starsze.

    Jeśli chodzi o umiejętności wokalne tytułowego bohatera – Olivera, to nie były one na wysokim poziomie. Być może spowodowane to było młodym wiekiem aktora…nie potrafię tego ocenić. Bardzo często można było usłyszeć fałsz, w jego głosie. W mojej opinii, bohaterem, wykazującym się najlepszą grą aktorską był 16-letni Piotr Janusz, który wcielił się w postać Szelma – młodego kieszonkowca. Według mnie w musicalu pt. „Oliver” prawie każdy szczegół był dopracowany do perfekcji. Nie brakowało również momentów przerażenia, które wnosiły do spektaklu uczucia napięcia. Spektakl był bogaty również w sceny komiczne, co bardzo mi się podobało. Warto również wspomnieć o bardzo pomysłowej- ruchomej scenografii, a także oryginalnych kostiumach.

    Przestawienie , którego dotychczas nie widziałam podobało mi się, dlatego też wyjazd ten zaliczę do jednych z udanych. Teraz czekam na następny. Natomiast wszystkich chętnych zachęcam do obejrzenia tego musicalu, bo naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dnia 20.03.12r wyjechaliśmy do Teatru Rozrywki w Chorzowie. Spektakl nosił nazwę "Oliver" i należał do udanych ;D.

    Głównym bohaterem był Oliver. Niestety gdy się urodził jego matka natychmiastowo zmarła. Historia opowiada o tym, że chłopiec trafił do spółki młodych złodziejaszków.

    Chciałbym polecić ten musical młodym jaki i zarówno starszym ludziom, bo naprawdę warto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nastrój tego musicalu bardzo mi się spodobał. Zachwyciła mnie również gra aktorska osób w moim wieku, a nawet młodszych. Postać Olivera, w którą wcielił się Wojciech Kordeusz, niestety przewyższyła jego możliwości. Pomimo wszelkich starań, młody Wojciech nie do końca dał sobie radę.
    Warto zwrócić uwagę na obrotową scenę, która doskonale spełnia swoją rolę i ułatwia pracę. Stroje i dekoracje również zasługują na pochwałę.
    Z tego spektaklu każdy może wynieść coś dla siebie. Niektórzy zrozumieją na czym polega miłość, a dla innych spektakl będzie przestrogą, żeby nie schodzić na złą drogę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyjazd na musical pt. "Oliver!" uważam jak najbardziej za udany. Świetny całokształt spektaklu i wszystko (no, prawie wszystko) zapięte na ostatni guzik. Jedyne, do czego mogę się "przyczepić" to sama postać Olivera, który nie radził sobie ze śpiewaniem wyższych partii. Jednak można przymknąć oko na to niedociągnięcie, ponieważ inne postacie znacząco przyćmiewały tego chłopca, co wyszło chyba na dobre w końcowej ocenie spektaklu. Sama fabuła niezbyt mnie porwała, ale gra aktorów i niesamowita scenografia - owszem.

    Myślę, że warto wybrać się na ten musical, ponieważ był on pełen barwnych postaci, które wprowadzają niezapomniane wrażenia do tego spektaklu.

    OdpowiedzUsuń
  9. 20 marca odwiedziliśmy Teatr Rozrywki w Chorzowie. Wybraliśmy się na spektakl p.t. "Oliver!". Ponad rok temu miałam przyjemność zobaczyć ten musical, a więc widziałam ten spektakl po raz drugi. Moje odczucia co do niego nie zmieniły się, nadal uważam, że jest rewelacyjny!!

    Warto zacząć od tego, że teatr ma niezwykle nowoczesne rozwiązania. Ogromna przestrzeń, ruchoma scena pozwalają na płynne odebranie sztuki. Także "siedząca na balkonie" orkiestra nadaje urok całości.

    Obsada tego musicalu zmieniła się od mojej poprzedniej wizyty, dzięki czemu oglądałam przedstawienie z jeszcze większą radością. Najbardziej zachwyciła mnie rola Szelmy grana przez Piotra Janusza.

    Powtórzę to raz jeszcze musical jest rewelacyjny!!! Zachęcam wszystkich, aby wybrali się na to przedstawienie. Jednocześnie zapewniam, iż piosenki, które pojawiają się w musicalu zapadają w pamięci, co przynosi nam jeszcze milsze wspomnienia ze spektaklu.

    OdpowiedzUsuń
  10. 20 marca 2012r. wybraliśmy się do Teatru Rozrywki w Chorzowie. Gdzie Obejrzeliśmy spektakl pt. "Oliver", który zresztą widziałam już kilka lat temu. Cieszę się że znów udałam się na to przedstawienie, pewnie długo go nie zapomnę.


    Widowisko okazało się trafnym wyborem dla osób w naszym wieku. Aktorzy mieli fantastyczny kontakt z publicznością, a orkiestra sprawiała, że jeszcze bardziej wczułam się w niesamowity klimat występu. Doznania spotęgowała obsada która w ostatnich latach uległa zmianie.

    Moją ulubioną postacią w tym przedstawieniu była Betinka, którą świetnie zagrała Anna Buczkowska. Inni aktorzy również mnie oczarowali, ale to ona wywarła na mnie największe wrażenie.


    Ostatecznie wyjazd bardzo mi się podobał i myślę że następny będzie równie interesujący. Wszystkich zachęcam do wybrania się na przedstawienie pt. "Oliver".

    OdpowiedzUsuń