sobota, 19 stycznia 2013

Śląski Teatr Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach

18 stycznia odbył się wyjazd do Śląskiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach na spektakl "Joanna D'Arc".

21 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dnia 18.01.13 odbył się wyjazd do Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Ogólnie wyjazd był bardzo fajny ale było również parę minusów. Kiedy przyszliśmy pod Teatr okazało się że siedziba jest przeniesiona w inne miejsce, okej, 10 minut później byliśmy na miejscu. Kiedy weszliśmy do środka musieliśmy czekać kolejne 10 minut na wejście na salę, kiedy byliśmy w środku okazało się że "szatnia" była bardzo mała i każdy się przeciskał. Sam spektakl był przyjemny, ale nie zrozumiałem paru fragmentów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dnia 18.01.2013r. pojechaliśmy do teatru Śląskiego Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Byliśmy na spektaklu pod tytułem "Joanna D'arc". To przedstawienie opowiadało o Joannie Dar'c ,która słyszała głosy aniołów, które chciały aby ona pomogła królowi Francji ocalić kraj przed anglikami . Spektakl był bardzo ciekawy i historyczny. Bardzo mi się podobał i polecam aby się na niego wybrać .:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj pojechaliśmy do Śląskiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach na przedstawienie "Joanna D'Arc". Spektakl ten opowiadał o młodej dziewczynie, która słyszła głosy w swojej głowie. Głosy te kazały Joannie ocaliś Francje przed królem Anglików. Bardzo mi się podobało to przedstawienie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj 18 stycznia byliśmy w Śląskim Teatrze Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Był tam wystawiany spektakl "Joanna D'Arc" na którym byliśmy. Bardzo mi się podobał ponieważ aktorzy świetnie grali i oddawali uczucia jakie towarzyszyły bohaterom w czasie trwania akcji. "Joanna D'Arc" to spektakl o córce chłopa która widzi świętych: św. Michała, św. Katarzynę, i św. Małgorzatę. Którzy mówią jej że powinna jechać do króla Francji aby pomóc mu wygrać wojnę z anglikami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dnia 18 stycznia pojechaliśmy do Śląskiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach, aby zobaczyć spektakl pt. "Joanna D'Arc". Bardzo spodobało mi się przedstawienie, ponieważ opowiadał o młodej dziewczynie, której gorąca wiara kazała podjąć się obrony Francji przed angielskim okupantem. Polecam wszystkim aby wybrali się na ten spektakl, ponieważ naprawdę warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dnia 18.01.13 pojechaliśmy do Ślaśkiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Gdy dotarliśmy już na miejsce okazało się że Teatr przeniesiono a my musimy iść przez Katowice. Po tej naszej wycieczce turystyczno-krajoznawczej weszliśmy w końcu do teatru, rozebraliśmy się no chyba że ktoś woli siedzieć w kurtce i zaczął się spektakl. Opowiadał on o Joannie D'Arc co można wywnioskować z tytułu! Opowiadał on całą historię dziewicy Orleańskiej. Następnie proces i miała zostać spalona na stosie ale szkoda że nie zostało to odegrane. Ogólnei fajny wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dnia 18 stycznia uczestnicy projektu wzieli udział w wyjeździe do Śląskiego Teatru Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach na spektakl "Joanna D'Arc". Gdy przyjechaliśmy do Katowic musieliśmy kawałek przejść do Teatru. Spektakl bardzo mi się podobał i był bardzo ciekawy. Aktorzy mieli ładne kostiumy. Podobało mi sie wystąpienie w tym spektaklu Mirosława Kotowicza. Aktorzy bardzo dobrze grali. Były bardzo ciekawe dekoracje i dialogi aktorów. Aktorzy chodzili i biegali nawet woków widzów. Podobało mi się jak Joanna opowiadała swoją historię życiową. Tło muzyczne było bardzo interesujące i dopasowane do danej chwili. Był to najlepszy spektakl na jakim byłam, niezapomniane ważenia i emocje. Po spektaklu wróciliśmy do domu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyjazd do teatru "Ateneum" w Katowicach i tym razem zaliczam do tych udanych. Jestem pod wrażeniem tej sztuki! Teatr w którym odbył się spektakl na pierwszy rzut oka wyglądał bardzo amatorsko lecz po zobaczeniu owej sztuki zmieniłam zdanie. Teatr "Ateneum" - którego tak naprawdę nie potrafiliśmy odnaleźć, okazał się idealnym miejscem do odebrania sztuki pt. "Joanna D'arc". Jest to spektakl skłaniający do przemyśleń i byłam bardzo zdziwiona zachowaniem niektórych moich rówieśników (podczas spektaklu). Myślę, że sztuka ta mogła lepiej przywołać nam wyobrażenie postaci "Dziewicy Orleańskiej" niż pusty tekst w podręczniku od historii. Jestem bardzo zadowolona, iż mogłam obejrzeć ten spektakl i chętnie pojechałabym na niego po raz drugi. Sądzę, że był to najlepszy ze spektakli jakie dotychczas obejrzałam. Będę go polecać moim znajomym i rodzinie, ponieważ uważam, że "Joanna D'arc" jest świetnym przedstawieniem dla ludzi w każdym wieku i każdy powinien obejrzeć to przedstawienie. Oprócz teatru i samego przestawienia była jeszcze jedna rzecz, która mnie urzekła, a mianowicie byli to aktorzy. Wszyscy grali na wysokim poziomie. Była postać, która podobała mi się najbardziej. Była to kobieta grająca głos. Gdy owa kobieta zaczęła grać od razu zwróciła na siebie swoją uwagę. Miała piękną barwę głosu. Jestem pod wrażeniem tego spektaklu. Mam nadzieję, że pozostałe wyjazdy będą choć w połowie tak dobre, jak ten.

    OdpowiedzUsuń
  11. dnia 18 stycznia pojechaliśmy do teatru Ateneum. Była to świetna opowieść o młodej kobiecie która przez wiarę w Boga ratowała Francję rąk anglików. mnie bardzo podobało się przedstawienie i z ogromną chęcią pojechałbym tam jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  12. W dniu 18.01.2013 odbył się wyjazd do teatru Śląskiego Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Bardzo podobało mi się to przedstawienie. Było bardzo ciekawe. Wszyscy świetnie grali, a szczególnie Joanna, która bardzo wczuła się w swoją rolę. Bardzo mi się tam podobało.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dnia 18 stycznia odbył się wyjazd do teatru "Ateneum". Przedstawienie było bardzo ciekawe a aktorzy wczuwali się w swoje role. Bardzo mi się podobało i wszystkim polecam taki wyjazd.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dnia wczorajszego wybraliśmy się do teatru Ateneum. Była to niezwykła powieść o młodej, pięknej pannie, którą Bóg uratował przed niegodziwymi rękami Anglików. Ogólnie wyjazd był bardzo udany, podobał mi się bardzo, z chęcią polecę go moim kolegom, i myślę że zapamiętam go na długo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Początkowo wyjazd do Teatru "Ateneum" w Katowicach nie budził we mnie specjalnych emocji. Lalki i aktorzy- myślałam. W zasadzie nic nadzwyczajnego. Nie specjalnie przepadam za lalkami, kukiełkami, pacynkami... ale to się zmieniło. Kameralna scena, ciekawy nastrój i już inaczej się myśli. Słoma i bicz to nie lalki? Kto tak powiedział?! Wszystko może być lalką w rękach dobrego aktora. Spektakl "Joanna d'Arc" był wciągający i pełen czegoś, czego nie da się opisać. Przy użyciu odpowiednich świateł i muzyki lalki żyły. Słoma, źdźbło i kukła grały na równi z ludźmi. To coś zupełnie innego niż przedstawienia, które widziałam do tej pory. Nie było rekwizytów, lecz aktorzy. Ze względu na ułożenie widowni i rozmiar sceny, czuliśmy się jak świadkowie odgrywanego, historycznego wydarzenia. Życie i śmierć Joanny d'Arc- Dziewicy Orleańskiej. Alegorie ludzkich postaw pod zwierzęcą postacią, czyli lis, osioł, wieprz, owce i inne symbole w czasie jej procesu pozwoliły na refleksje i przemyślenia. Wątek ten przypomniał mi nieco "Folwark zwierzęcy" Georga Orwella. Ludzie przedstawiani jako zwierzęta, ze względu na charakter i zachowanie. Gdyby w dzisiejszym świecie każdy miał twarz zwierzęcą, otaczałoby nas wielu lisów, węży, ale przypuszczam, że także wierne pieski i gołębie. Takie gołębice, jaką była główna bohaterka wczorajszego przedstawienia. Wspaniałe, interesujące, godne uwagi- tak mogę je opisać. Polecam serdecznie wszystkim miłośnikom teatru. Nawet jeśli teraz lalki do Was nie przemawiają, tam zaczną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdy weszliśmy do miejsca, w którym miała się odbyć sztuka "Joanna D'arc", byłam mile zaskoczona, ponieważ sala była bardzo kameralna, a scena na wyciągnięcie ręki. Na samym początku wrażenie wywarła na mnie gra świateł, wkroczenie lalek i muzyka, wszystko to razem tworzyło świetne otwarcie sztuki, a nawet mogło budzić nastrój grozy. Potem do akcji wkroczyli aktorzy, którzy według mnie świetnie odegrali swoje role, a szczególnie odtwórczyni Joanny D’arc. Bardzo podobał mi się pomysł przedstawienia tej historii. Jedynym minusem jest fakt, że sztuka momentami była nudna, wręcz ciągła się, ale wynagradzał to scenariusz, dzięki któremu chwilami byłam ciekawa co wydarzy się dalej. Mimo wszystko polecam te przedstawienie, które w interesujący sposób przedstawia historię Joanny D’arc.

    OdpowiedzUsuń
  17. Styczniowy wyjazd miał być moją drugą wizytą w Śląskim Teatrze Lalki i Aktora "Ateneum" w Katowicach. Nie byłam pozytywnie nastawiona do przedstawienia, gdyż poprzedni spektakl, który oglądałam w tym teatrze nie podobał mi się. Liczyłam jednak, że tym razem będzie inaczej.
    Nie pomyliłam się, było cudownie. Kameralna scena nadawała charakter przedstawieniu. Miałam wrażenie, że znajduję się wśród aktorów i uczestniczę w spektaklu. Joanna D'Arc została doskonale zagrana przez Martę Popławską. Aktorzy doskonale przedstawili losy francuskiej bohaterki narodowej.
    Poleam wszystkim przedstawienie Joanna D'Arc, które ilustruje losy tytułowej bohaterki. Szczególnie namawiam do obejrzenia tego spektaklu osoby, które nigdy nie zapoznały się z jej historią.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trudno mi dobrać słowa, które opisałyby mój zachwyt spektaklem "Joanna d'Arc". Z całą pewnością mogę stwierdzić, że było to jedno z najlepszych przedstawień, na jakich byłam. Każda postać była wyrazista, miała swoją historię, którą odtwórcy roli, wcielając się w poszczególnych bohaterów, świetnie nam przedstawili. Patrząc na kartkę scenariusza, każda z osobowości mogłaby nam się wydać pusta i bezbarwna, jednak utalentowani aktorzy tchnęli w nie życiem. Jestem naprawdę pod wrażeniem ich talentu. Przechodząc do następnej sprawy, jaką jest scenografia, ponownie muszę zajrzeć do słownika synonimów i wybrać wszystkie wyrazy do słowa "zachwycający", by właśnie ten zachwyt opisać. Z samego początku, kiedy przebrnęliśmy przez próg małego teatrzyku, pomyślałam, że niewielka scena, wypełniona sianem i rekwizytami przypominającymi stodołę, jest jakimś żartem, a sam spektakl będzie totalną klapą i zmarnowaniem czasu. Czy mogłam się bardziej mylić? Nawet przez minimalizm można poczuć się "nasyconym". W samym przedstawieniu na początku brakowało mi właśnie lalek, jednak wyjątkowo utalentowana aktorka, odgrywająca rolę Dziewicy Orleańskiej, udowodniła nam, że nawet garść źdźbła może posłużyć jako pacynka. Scena kameralna, z której początkowo kpiłam, sprawiała, że czułam się właśnie jak ci święci nawiedzający tytułową bohaterkę, że biorę udział w kolejnych wydarzeniach... Wątek ze zwierzętami, które przedstawiały ludzkie postawy i cechy, skłonił mnie do przemyśleń i refleksji. Nie miałam jednak na to zbyt wiele czasu, gdyż przedstawienie toczyło się dalej, porywając mnie ze sobą swoją magią. Przez całe trwanie spektaklu byłam jak różdżką tknięta - oczarowana tym wszystkim, co widzą moje oczy a słyszą uszy. Niestety wszystko ma swój koniec, szkoda, że to najbardziej przyjemne też. "Joanna d'Arc" jest spektaklem, który niekwestionowanie polecam każdemu, kto choć trochę lubi dobry teatr. Ja sama mam głęboką nadzieję, że wybiorę się na to raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń